Mała Szwecja: część 1. z 25. LAPPLAND

Większość Szwedów bardzo docenia fakt posiadania swojej „małej ojczyzny”. Często nie przepadają za swoimi sąsiadami (chociaż większość jednoczy wspólna niechęć do Skanii. I vice versa.), mają własne stereotypy czy uprzedzenia, a nawet różniące się kanony norm społecznych. Wiedza o regionach Szwecji może się więc okazać całkiem przydatna. Ochroni Was przed towarzyskim ostracyzmem.

lapp

Laponia – Lappland – Sápmi

Laponię można zdefiniować na dwa sposoby. Pierwszym i najbardziej popularnym rozumieniem tego regionu jest typowo szwedzki, według którego Lapplandia to po prostu największa jednostka administracyjna północnej części Szwecji. Nie jest to błędne, lecz jednak wydaje się  być dość wybiórcze i naciągane; Lapplandia to region nieznający sztucznych granic ustanowionych przez człowieka. Rozciąga się od Norwegii, przez Szwecję, Finlandię, zahaczając nawet o Rosję i Przylądek Kola. Laponia od wieków, a nawet tysiącleci pozostaje ostoją natury. Wiadome jest, że znajdziemy tam kilka większych ośrodków miejskich, takich jak np. Kiruna, jednak inwazyjność cywilizacji wydaje się być ograniczona do minimum, czego przykładem jest lud Saamów.

saami6

Sámi

Saamowie (Sámi) to rdzenny lud okołoarktyczny zamieszkujący region Sápmi, co w ich osobnym, w pełni wykształconym języku odnosi się właśnie do całej Lapplandii. Kwestia przynależności narodowej Saamów jest bardzo kontrowersyjna. Lud Sámi zdecydowanie odmawia uznania zwierzchnictwa któregokolwiek z państw i rządów. Najbardziej aktualnym i pokojowym podejściem jest indywidualny wybór i deklarowanie obywatelstwa. Saamowie zamieszkujący teren Szwecji dobrowolnie zgadzają się na bycie podmiotem prawa Svea Rikes Lag.

Sámi to lud stosunkowo nieliczny – szacuje się, że na całym świecie jest ich „zaledwie” ok. 65 tysięcy, z czego na terenie szwedzkiej Lapplandii tylko 15 tysięcy. Nie przeszkodziło im to jednak w wykształceniu jednej z najbardziej unikatowych i rozpoznawalnych kultur na całym świecie. Uwaga – nie ma jednak tylko jednej oficjalnej kultury Sámi, ponieważ łączą się oni w mniejsze społeczności, przez co pewne tradycje ulegają zniekształceniu i unowocześnieniu.

saami5

Aby jednak spróbować opisać pokrótce kulturę Saamów wystarczy spędzić trochę czasu na studiowaniu ich języka. Tak więc możemy znaleźć kilkadziesiąt słów na różne rodzaje reniferów i zajęcia z nimi związane (np. klöösehke – renifer koloru szaro-białego), około dziewięćdziesięciu słów oznaczających „śnieg” (np. sahpah – świeży śnieg, który się nie lepi) i wiele synonimów dla słów określających poszczególnych członków rodziny. Na tych trzech filarach zdaje się opierać kultura ludu Sámi: renifery, śnieg i rodzina.
Warty zanotowania jest brak istnienia w języku Saamów słów tj. „bitwa”, czy „wojna” – wskazuje to na pokojowe nastawienie rdzennego ludu Laponii.

saami2

W ostatnich kilkudziesięciu latach Saamowie trochę bardziej otworzyli się na świat – organizują wycieczki krajoznawcze, warsztaty hodowli reniferów; zezwalają na ustawianie stanowisk archeologicznych. Charakterystyczny dla nich rodzaj śpiewu joik stanowi bardzo ważną pozycję dla każdego fana muzyki etnicznej. Bardzo znany w Szwecji jest Jon Henrik Fjällgren – urodzony w Kolumbii i adoptowany bardzo wcześnie przez parę szwedzkich Saamów wykonawca tego typu muzyki. W 2013 roku wygrał szwedzkie „Mam Talent!”, w 2015 roku zajął drugie miejsce na Melodifestivalen (przegrał z Månsem Zelmerlöwem). Na Melodifestivalen pojawił się również w tym roku, dochodząc do finału. Które miejsce zajmie tym razem? Odpowiedź na to pytanie już 11 marca o godzinie 20:00.

Jukkasjärvi Ishotellet

Oddalone o kilkanaście kilometrów od Kiruny Jukkasjärvi (saami: „miejsce spotkań) to jedna z największych atrakcji północnej Szwecji. W sezonie zimowym, pośród śnieżnego pustkowia możemy się natknąć na hotel zbudowany całkowicie z detalicznie rzeźbionego lodu. Dzięki bardzo surowemu klimatowi (temperatury poniżej 30 stopni to w sercu zimy nic nadzwyczajnego), budowla wytrzymuje czasem nawet do maja, po czym roztapia się do pobliskiej rzeki (Torneälven). Po kilku miesiącach hotel budowany jest od nowa. Syzyfowa praca? Być może. Ale za to całkiem niezły biznes.

ishotellet

Pomysłodawcą lodowego hotelu był Yngve Berqvist. Najpierw zbudował igloo o powierzchni kilkudziesięciu metrów kwadratowych, które miało pełnić funkcję galerii rzeźb lodowych. Później idea wyewoluowała, a dziś hotel zajmuje około 4 tysiące metrów kwadratowych.

is
Temperatury są, siłą rzeczy, nieznośnie zimne. No, może nie aż tak zimne jak na zewnątrz, ale wciąż – ujemne. W środku hotelu należy poruszać się w „pełnym rynsztunku”: kurtkach, podwójnych kalesonach, czapkach i szalikach. Śpi się w udostępnionych przez hotel specjalnych śpiworach zakrywających szczelnie całe ciało, z wyjątkiem nosa i ust. Nie wiem sam, gdzie piorą te śpiwory, bo śpi się nago – w przeciwnym razie dochodziłoby do nieprzyjemnych sytuacji pocenia się wśród temperatur ujemnych.
Aby tylko zwiedzić hotel (bez noclegu) należy zapłacić około 100 koron. W hotelu znajduje się także kaplica, w której za (dość sporą) opłatą można wziąć ślub.

Kiruna

kk4

Położone wiele kilometrów na północ od koła podbiegunowego miasto słynie z obfitych w żelazo kopalni. To właśnie one są powodem, dla którego w 2015 roku podjęto decyzję o… przeniesieniu miasta. Brzmi dramatycznie, bo takie właśnie jest. Przeniesienie 18-tysięcznej miejscowości o trzy kilometry na wschód nie jest łatwym zadaniem. Całe przedsięwzięcie będzie kosztować około 2 miliarda dolarów, czyli 18 miliarda koron. Badacze wyliczyli bowiem, że ryzyko zapadnięcia się ziemi w starej lokalizacji miasta jest zbyt duże, by pozwolić na dalsze funkcjonowanie miasta, a zamknięcie kopalni byłoby gigantycznym ciosem w gospodarkę nie tylko północy, ale i całej Szwecji. Dodatkowym elementem uzasadniającym taką decyzję są problemy z funkcjonowaniem urządzeń elektronicznych w bezpośrednim sąsiedztwie kopalni.

kk2

Na południowym krańcu miasta znajduje się sławny kościół – Kiruna kyrka. Zbudowany na początku XX wieku (1912r.), został zaprojektowany przez Gustafa Wickmana tak, aby przypominał norweski rodzaj kościołów stavkyrkorna.
W pobliżu kościoła pochowany jest Hjalmar Lundbohm – szwedzki geolog i chemik.

kk1

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s